Travel/news

Back Back
Date: 22.11.2018

Zalew Frombork z nowymi pomysłami: walczy o boisko, szuka sponsorów

Młodzicy Zalewu Frombork dwukrotnie zagrali w turniejach w Rosji. Współpraca z Obwodem Kaliningradzkim ma pomóc klubowi, przed którym jeszcze we wrześniu stało widmo upadku. Pomysłów jest znacznie więcej, ale wciąż najważniejszą kwestią zostaje modernizacja boiska i znalezienie sponsorów

 

O Zalewie Frombork zrobiło się głośno we wrześniu, gdy nowa prezes Magdalena Rogaczewska wystąpiła w internecie z apelem o pomoc w ratowaniu klubu. Dzięki internetowej akcji udało się uzbierać 7 tys. zł i zakończyć rozgrywki. We wrześniu powstało też Nadzalewowe Stowarzyszenie Przyjaźni Polsko-Rosyjskiej, a wyjazdy drużyny młodzików to pierwsze efekty jego działalności. Dzięki bliźniaczemu stowarzyszeniu po rosyjskiej stronie udało się wysłać polską drużynę na dwa turnieje.

 

Młodzicy Zalewu Frombork świetnie się spisali wygrywając 7 października w Kaliningradzie. Turniej ,,Bałtycka pochodnia" rozegrany został w ramach polsko-rosyjskiego pucharu piłki nożnej. Młodzi piłkarze z Fromborka pokonali pozostałe trzy drużyny, deklasując w ostatnim meczu przeciwnika aż 8:0. Zalew pokazał się także z dobrej strony w Pierwszym Europejskim Turnieju w Minifutbolu w Swietłogorsku w Rosji. Młodzicy grali 27 i 28 października, ostatecznie zajęli trzecie miejsce na osiem startujących drużyn.

 

 

 

- Zaproszenie było dla nas bardzo cenne i nie chcieliśmy odmawiać. Klub nie miał pieniędzy, więc znów prosiliśmy o pomoc – mówi Magdalena Rogaczewska, prezes Zalewu Frombork. - Wsparło nas bardzo wiele osób, m.in. ksiądz Krzysztof, Caritas, rodzice zawodników i po raz kolejny Flesz Cambridge. Wszystkim bardzo dziękujemy.

 

Prezes dodaje, że klub chciałby zaprosić młodzież z Rosji na turniej w czerwcu przyszłego roku. Tylko, że prawdopodobnie nie będzie to 150 osób, ale ze względów finansowych i organizacyjnych około 60. - Bardzo nam na tej współpracy zależy, będziemy szukać różnych możliwości, aby turniej się udał i drużyny rosyjskie do nas przyjechały – mówi Magdalena Rogaczewska. Jak mówi, pomysłów jest... cała teczka. Dodaje, że chce się spotkać z burmistrzem Fromborka. - Nie chcemy tylko prosić o pieniądze, a przedstawić różne projekty, które mogą pomóc klubowi - dodaje prezes.

 

To m.in. utworzenie pola namiotowego przy boisku. Pieniądze od turystów mogłyby wspomagać klub. Prezes myśli także o stworzeniu miejsca dla Fromborskich Morsów. Położone w pobliżu jezioro należałoby oczyścić i przygotować matę. - Nasze morsy nie musiałyby jeździć, morsowanie mogłoby się odbywać tutaj, u nas, w zamian dla wsparcie dla klubu – mówi Magdalena Rogaczewska.

 

Zalew Frombork zamknął sezon na zero, a kolejne miesiące to czas na szukanie sponsorów, dotacji i różnych możliwości finansowania. Prezes liczy też na wsparcie ze strony miasta. W klubie oprócz seniorów grających w A klasie jest drużyna młodzików i dwa zespoły skrzatów.

 

Wciąż nierozwiązaną sprawą pozostaje kwestia zniszczonego w wyniku zalania klubowego boiska. Modernizacja murawy to zresztą jeden z warunków przyjazdu na czerwcowy turniej drużyn z Rosji. - Mam nadzieję, że uda się tę sprawę jak najszybciej załatwić – mówi Magdalena Rogaczewska. - Podobno są pieniądze z odszkodowania na przeprowadzenie prac. Chciałabym, aby odwodnienie zostało wykonane jeszcze jesienią, bo po zimie nasze boisko znów może znaleźć się pod wodą. Będę na ten temat rozmawiać z burmistrzem – dodaje prezes.