Travel/news

Back Back
Date: 23.08.2018

Na herbatę do ordynata: Pałac Zamoyskich

Zwiedzając Muzeum w Kozłówce można mieć wrażenie, że państwo Zamoyscy wyszli tylko na moment. Oryginalne wnętrza XIX-wiecznej arystokratycznej rezydencji, przepych, niezwykłe dzieła sztuki przenoszą nas wprost na popołudniową herbatę do hrabiego i jego żony Anieli Potockiej

 


Do Muzeum Zamoyskich w Kozłówce z Warszawy jest raptem 157 km, z Lublina tylko 35 km. Warto tu zajrzeć, by zobaczyć wspaniały pałac otoczony ogrodami i poczuć, jak żyły niegdyś magnackie rody. Kozłówka to najlepiej zachowana rezydencja magnacka w Polsce i jedna z nielicznych w Europie. Oparła się grabieżom wojsk niemieckich, radzieckich i mrocznym czasom komunizmu. Autentyczne, niemal kompletne wyposażenie w stylu Drugiego Cesarstwa, sale bez multimediów, gablot i muzealnych barier, pozwalają wejść do arystokratycznego, przedwojennego świata splendoru i przepychu.

 

 

Pałac wybudowano około 1742 roku dla rodziny Bielińskich według projektu Józefa Fontany. W roku 1799 przejęła go rodzina Zamoyskich. Konstanty Zamoyski, I ordynat kozłowiecki, otrzymał pałac od swego ojca w 1870 roku w prezencie ślubnym. Wraz z żoną Anielą Potocką przebudował go gruntownie, a jego pragnieniem było stworzenie wielkopańskiej rezydencji. Powstała m.in. teatralnia, służąca do wystawiania rodzinnych przedstawień, wzorowany na tym z Wersalu kominek, sześć urządzonych z przepychem łazienek.


Ordynat zgromadził imponującą kolekcję malarstwa, rzeźb, grafiki, rysunków i rzemiosła artystycznego. Z Kozłówką wojna obeszła się łaskawie, część zbiorów stała się podstawą dzisiejszej ekspozycji (ponad 13 tys. z 17 tys. zgromadzonych eksponatów). Wraz z nastaniem Polski Ludowej nieruchomości w Kozłówce przeszły na rzecz państwa, a nadanie rezydencji statutu muzeum w 1944 roku uchroniło ją przed grabieżą.


Wśród wielu znakomitych dzieł sztuki, zgromadzonych w Muzeum Zamoyskich, są obrazy mistrzów polskich i europejskich – Franciszka Smuglewicza, Józefa Oleszkiewicza, Wilhelma Kotarbińskiego, Roberta Lefévre’a. Zobaczyć też można zbiór osiemnastowiecznej porcelany miśnieńskiej oraz innych wytwórni porcelany i fajansu. Prawdziwą perełką jest agatowy dzik ze słynnej firmy Fabergé, wyroby złotnicze Martina Guillaume’a Biennais czy komplet sztućców Carla Klinkoscha, liczący ponad 600 sztuk.


Zwiedzających zachwyca kaplica pałacowa, wzorowana na kaplicy królewskiej w Wersalu, skąd skopiowano sztukaterie, kolumnadę, ołtarz i prospekt organowy. Zajrzeć także można do powozowni z ekspozycją XIX-wiecznych powozów i akcesoriów podróżnych. Szczególną atrakcją jest Galeria Sztuki Socrealizmu z największymi w Polsce zbiorami rzeźby oraz malarstwa i grafiki z tego okresu (1,5 tys. eksponatów).

 

 


Rezydencja wygląda imponująco także z zewnątrz. Wspaniały, ozdobiony kwiatowymi parterami dziedziniec zachęca do wejścia do pałacu. Otaczają go idealnie utrzymane ogrody i park. Rośnie tu siedem pomników przyrody – dęby, więzy i buk mają obwody pnia od 320 do ponad 420 metrów.

Rezydencja w Kozłówce ma bogatą ofertę dla zwiedzających w każdym wieku. Oferuje naukę tańca barokowego, grę w palanta czy pétanque, warsztaty, przybliżające zajęcia dawnych mieszkańców pałacu, pokazy filmowe i zajęcia edukacyjne. Jej ideą jest, aby goście poczuli klimat epoki, zapominając, że są w muzeum. Muzeum Zamoyskich to także miejsce cieszące się ogromną popularnością wśród grup historycznych i rekonstrukcyjnych, które organizują liczne eventy, w tym Turniej Szabli Polskiej i Muszkietu.


Mało kto wie, ale to tu Stanisław Bareja nakręcił sceny kultowej komedii ,,Poszukiwany, poszukiwana”.

 

 

Fot. Muzeum Zamoyskich w Kozłówce