Travel/news

Back Back
Date: 07.10.2018

Grzbietem Karkonoszy z Odrodzenia na Szrenicę

Wybierając się w Karkonosze, zatrzymaj się na noc w jednym ze schronisk. Zyskasz piękny wieczór z rozgwieżdżonym niebem i poranek ze wschodem słońca, widziany z zupełnie innej perspektywy.

 

A może schronisko Odrodzenie? Położone w sercu Karkonoszy, na przecięciu granic i szlaków, daje wiele możliwości. Nocleg tutaj pozwala jeszcze bardziej poczuć atmosferę gór. Można stąd powędrować w stronę Śnieżki, albo udać się na Szrenicę i Halę Szrenicką, a potem zejść do Szklarskiej Poręby.

 

Położone na wysokości 1236 metrów n.p.m. schronisko, prowadzone przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze „Odrodzenie” należy do największych w Karkonoszach i trzeba przyznać, że rzeczywiście ma swoją atmosferę. Na jego stronie internetowej przeczytać można, że to ,,prawie od samego początku swojej działalności miejsce magiczne”. Powstało przed wojną, prawdopodobnie około 1928 roku. Po wojnie zarządzało nim Polskie Towarzystwo Tatrzańskie. Jeszcze 20 lat temu nie było w najlepszym stanie. W 2009 roku nowy dzierżawca przywrócił je do życia.

 

 

Dzisiaj bardziej wymagającym turystom oferuje wyremontowane pokoje z łazienkami, dobrą kuchnią, ale przede wszystkim jest fajnym miejscem wypadowym. Śpiąc w schronisku warto wieczorem pooglądać rozgwieżdżone niebo, a rano skorzystać z porannego światła i zrobić niebanalne zdjęcia.

 

Podejść na Przełęcz Karkonoską można z miejscowości Przesieka lub Borowice, jest też asfaltowa droga po czeskiej stronie z opcją dojazdu samochodem ze Spindlerowego Młyna do Spindlerovej Boudy, a potem na piechotę. Zahaczyć przy tym można o liczne restauracje w pensjonatach i hotelach, próbując czeskich knedliczków.

 

Tuż przy schronisku biegnie, licząca około 30 km, Droga Przyjaźni Polsko-Czeskiej, która prowadzi granią Karkonoszy od Przełęczy Okraj do Hali Szrenickiej. To jednocześnie fragment Głównego Szlaku Sudeckiego.

 

Z ,,Odrodzenia” przejść można na Halę Szrenicką, wdrapując się po drodze na Szrenicę (1362 m n.p.m.), z której trzeba spojrzeć na rozpostartą w dole Szklarską Porębę. Po drodze mijamy Śmielec, Łabski Szczyt, Śnieżne Kotły. Te ostatnie to jedna z większych atrakcji na tej trasie. Mały i Wielki Śnieżny Kocioł przypominają o potędze natury. Niedaleko jest budynek Radiowo-Telewizyjnej stacji przekaźnikowej, gdzie można odpocząć.