Travel/news

Back Back
Date: 29.01.2019

GMO walka z głodem czy broń masowego rażenia?

„Jeżeli ludzie się zgodzą, żeby rząd kontrolował ich jedzenie oraz leczenie, to w krótkim czasie ich zdrowie będzie w podobnie opłakanym stanie, jak dusza niewolnika” – Thomas Jefferson.

Inżynieria genetyczna to broń masowego rażenia. Taką opinię wyraził dyrektor Wywiadu Narodowego USA James Clapper w swoim corocznym raporcie na temat ocen zagrożenia dla ludzkości.

Produkcja żywności to potężny biznes dający ogromne zyski. Najważniejszym jej elementem jest ziarno, bez którego nie byłoby roślin, z którego też robi się pasze dla zwierząt hodowlanych. To właśnie produkcja genetycznie modyfikowanych nasion przynosi miliardowe zyski kilku firmom, które budowały potęgę w branży chemicznej. Dziś zarabiają na biotechnologii. Liderem w tej branży jest amerykański koncern Monsanto, do którego należy około 90 proc. upraw GMO na całym świecie.

Monsanto koncentruje się na kontrolowaniu światowych zasobów żywności poprzez sztuczny, biotechnologiczny środek zwany Roundup . Roundup jest tak toksyczny, że uprawy nie będące  GMO są bez szans.  Środek zatruwa zwierzęta, owady, ludzi i środowisko, w tym samym czasie oszczędzając uprawy GMO, ponieważ rośliny odporne na Roundup tzw. Roundup Ready są zaprojektowane tak, aby być toksyczną żywnością odporną na działanie pestycydów.

Taki jest plan Monsanto od początku, wszystkie rośliny nie będące dziełem Monsanto zostaną zniszczone, zmuszając rolników na całym świecie, aby korzystali tylko z ich toksycznych nasion. Takie działanie przyczyni się do tego, że rolnicy, którzy nie chcieli kupić u nich zostaną wypchnięci z rynku.

To daje spółce Monsanto monopol do upraw nasiennych,  ponieważ uprawy GMO nie mogą  przetrwać w środowisku nie-chemicznym , dlatego rolnicy będą zmuszeni do zakupu obu produktów  firmy, zarówno nasion  Roundup Ready jak i pestycydu Roundup.

Obecność licznych środków chemicznych w organizmie ludzkim potwierdzają badania. Jest to skutek wszechobecnej chemii i oprysków roślin na całym już świecie.

Modyfikowne są przede wszystkim rośliny uprawne, które są pożywieniem zwłaszcza dla biedniejszych krajów świata.

Powierzchnia upraw genetycznie modyfikowanych ciągle rośnie – zajmuje się nimi ok. 18 mln osób z 28 krajów z całego świata.

 

Wszystkie ważne instytucje zajmujące się bezpieczeństwem żywności przekonują o tym, że żywność modyfikowana genetycznie nie ma negatywnego wpływu na nasze zdrowie. A tymczasem wyniki badań mówią co innego. Opublikowane m.in. w czasopiśmie „Reproductive Toxicology” materiały demaskują kolejne kłamstwo rozpowszechniane przez przemysł biotechnologiczny w sprawie GMO.

 

Wg analizy przeprowadzonej przez naukowców z The University of Sherbrooke Hospital Centre z Quebec w Kanadzie, 100% kobiet w ciąży i ich nienarodzone dzieci przeszły test na obecność toksyn GMO we krwi i niemal u wszystkich wykryto ich obecność. Dowodzi to, że produkty transgeniczne nie są skutecznie usuwane podczas procesu trawienia i wydalania, co nam od lat uporczywie wmawiano.    

Najnowsze badania wykazały, że u szczurów karmionych przez cały czas pożywieniem GMO, rozwinęły się straszliwe nowotwory pokrywające całe ciało. W porównaniu do grupy kontrolnej nie karmionej pokarmem GMO, myszy karmione GMO zdychały przedwcześnie.

Według słów Iriny Jermakowej, doktor nauk biologicznych, i międzynarodowego eksperta ds. bezpieczeństwa ekologicznego i spożywczego, tego typu technologia może doprowadzić do stworzenia zupełnie nowych organizmów. „To, że taka modyfikacja może doprowadzić do stworzenia broni masowego rażenia podkreślali niejednokrotnie i rosyjscy naukowcy, i zachodni. Inna prawda, że nie byli słyszani ani wysłuchani. Im przeszkadzano wszelkimi sposobami, aby nie kontynuowali swoich badań” – powiedziała Irina Jermakowa.

. „Kiedy prowadziliśmy swoje badania, to sprawdzaliśmy genetycznie modyfikowaną soję, która jest bardzo rozpowszechnionym produktem żywnościowym. Ku naszemu przerażeniu odkryliśmy, że prowadzi ona do bezpłodności. I proszę sobie wyobrazić, że nastąpi szeroka produkcja zmienionych roślin, warzyw, owoców i innych. Wszystko to doprowadzi do globalnej bezpłodności żywych organizmów. To de facto zniszczenie biosfery planety. I to niebezpieczeństwo jest wysokie. A ponieważ nie poddaje się kontroli, nikt nie może z pewnością powiedzieć, kto, gdzie i co będzie robić. De facto uruchamia się mechanizm samozagłady, zniszczenia ludzkości” – powiedziała biolog.

Zwróciła także uwagę na to, że nie da się zmienić genów bez śladu. „Zredagowanie tak, aby nie było śladów, jest niemożliwe. Co to jest gen? To program, ty go zredagowałeś, ale kiedy zmieniasz jeden gen, to wywierasz wpływ na inne. I wszystko od razu zaczyna się zmieniać. Wyobraźcie sobie domek z pudełek od zapałek, postanowiłeś zredagować jedno pudełko, a wszystkie pozostałe też się przesuną” – podsumowała Irina Jermakowa.

Na podstawie: pl.SputnikNews.com,