Travel/news

Back Back
Date: 22.09.2018

Doliną Chochołowską na szczyty

A może jesienny spacer Doliną Chochołowską. Najdłuższa i największa w Tatrzańskim Parku Narodowym wiosną zachwyca łąkami pełnymi krokusów, ale piękna jest o każdej porze roku. Z urokliwym widokiem na góry i schroniskiem, które w 1983 roku odwiedził Ojciec Święty Jan Paweł II

 

Liczy nieco ponad 7 kilometrów i najlepiej przemierzyć ją piechotą, tym bardziej, że nie trzeba pokonywać specjalnych wzniesień. Do Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej wiedzie wygodna droga, lekko wspinając się pod górę. Ale można też przejechać ją rowerem, bo wypożyczalnia jest tuż przy wejściu do doliny na Siwej Polanie. Bardziej leniwych powiezie bryczka lub kolejka turystyczna ,,Rakoń”, przerobiona z traktorka.

 

Śladami Papieża-Polaka, który ukochał góry

 

Wędrówkę zaczynamy przemierzając Siwą Polanę, gdzie zaopatrzyć się można w oscypki czy bunc w licznych bacówkach. Pokonanie doliny pieszo to najciekawsze rozwiązanie, bo ma w sobie ona nie tylko nieodparty urok, ale też bogatą historię. Wiele miejsc wiąże się z pobytem w dolinie Ojca Świętego w czerwcu 1983 roku. Po drodze mijamy metalowy krzyż z XIX wieku z pamiątkową tablicą, bo właśnie tutaj wylądował papieski śmigłowiec, a potem ufundowaną w 1809 roku kapliczkę, odnowioną z okazji wizyty Jana Pawła II. Przechodząc Niżną Bramę Chochołowską, zwężenie doliny, gdzie drogę z jednej strony ogranicza Skała Kmietowicza, a z drugiej Potok Chochołowski, mijamy wmurowany w skalną ścianę pamiątkowy medalion. Tych pamiątek po wizycie Ojca Świętego będzie jeszcze wiele.

 

Kopalnie, dawne schronisko i potyczka ze zbójnikami

 

 

 

O dolinie sprzed lat kilkuset i kilkudziesięciu wiele mówi polana Chuciska. Skąd taka nazwa? Na przełomie XVIII i XIX wieku działały tu kopalnie rud żelaza Huciańskie Banie. Znajdowały się w południowym zboczu Klinowej Czuby. W XIX wieku wydobycie okazało się nieopłacalne, kopalnie zamknięto i stopniowo zasypano. Na polanie prowadzony jest kulturowy wypas owiec. Jest tu bacówka i krzyż, upamiętniający śmierć wójta Witowa w potyczce ze zbójnikami w 1809 roku. Ufundował go w 1932 roku góral z Cichego. Na polanie odnaleźć też można fundamenty dawnego schroniska Bukowskich, które w 1945 roku spalili Niemcy. Podobny los spotkał schronisko Blaszyńskich, położone kawałek za Wyżną Bramą Chochołowską, zwaną Pod Zawiesistą.

 

Tam, gdzie Maryna poślubiła Harnasia

 

Kolejna polana – Chochołowska, którą przechodzimy idąc do schroniska, należy do największych w polskiej części Tatr. Wchodzących wita grupa szpiczastych turni – Mnichów Chochołowskich. Dzisiaj prowadzony jest tu kulturowy wypas owiec, zresztą przez lata polana służyła pasterzom. Pozostało po nich kilka zabytkowych, drewnianych budynków. Kiedyś było ich kilkadziesiąt. Przemierzając polanę zajrzeć też trzeba do słynnej, drewnianej kaplicy św. Jana Chrzciciela, gdzie ślub brali Maryna i Harnaś. Kaplica zbudowana została w1960 roku specjalnie na potrzeby serialu „Janosik” i już została. Swój ślad pozostawić można w pamiątkowej księdze, którą znajdziemy w szałasie tuż obok.

 

Zajrzyj do schroniska z klimatem

 

 

Pamiątkową tablicę, mówiącą o górskiej pielgrzymce Papieża-Polaka, zobaczyć też można na ścianie Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej. Położone na wysokości 1 146 m n.p.m., największe w polskich Tatrach, ma swoją przedwojenną historię. Otwarte zostało w 1932 roku, Dolina Chochołowska była wówczas jednym z ulubionych miejsc narciarzy. Podobnie jak dwa inne schroniska, których pozostałości mijaliśmy wędrując doliną, spłonęło w czasie II wojny światowej. Obecny budynek powstał w latach 50. Można tu zajrzeć do Papieskiego Ośrodka Historii Turystyki Górskiej i obejrzeć wystawę upamiętniającą spotkanie Jana Pawła II z Lechem Wałęsą. Schronisko ma ponad 130 miejsc noclegowych, a na turystów czeka m.in. pyszny deser chochołowski, czyli szarlotka z bitą śmietaną i polewą jagodową.

 

Ze schroniska odchodzi kilka szlaków. Pójść można szlakiem żółtym na Grzesia i Rakoń, albo zielonym Wyżnią Doliną Chochołowską na Wołowiec. Szczególny jest żółty szlak papieski, czyli fragment trasy z Polany Chochołowskiej na Trzydniowiański Wierch. Idąc nim wędrujemy śladami Ojca Świętego.

 

Źródło: i-tatry.pl, chocholowska.com